Top

Dlaczego wróciłam do Polski?

Trzy lata temu, we wrześniu 2018 roku wróciłam do Polski – po też trzech latach – mieszkania w Wielkiej Brytanii. Zawsze kiedy wspominam o tym ludziom, widzę na ich twarzy zdziwienie. Jak to wróciłaś do Polski?! Po co?! Przecież tu nie ma po co wracać.  Część osób mówi też, że sama by chętnie wyjechała, albo że gdyby wyjechali to na pewno już by nie wrócili.

Jestem przekonana, że gdyby nie moje doświadczenie i to, że na własnej skórze przekonałam się o tym, że wcale nie tak łatwo jest być emigrantką to sama przecierałabym oczy z niedowierzania, gdyby ktoś mi powiedział, że po kilku latach mieszkania w Londynie, postanowił wrócić do Polski.

Spróbuję zatem odpowiedzieć na pytanie po co w ogóle wracać.

Powodów może być wiele. W moim przypadku nie było ani żadnego przełomowego momentu, ani żadnego wielkiego wydarzenia, które by to spowodowało. Właściwie od samego początku ta przeprowadzka podobała mi się dużo mniej niż zakładałam wcześniej. Byłam rozczarowana tym miastem i wystraszona tym, że nie rozumiem połowy tego co ludzie do mnie mówią, a jeszcze bardziej przerażona tym, że nie potrafię im odpowiedzieć.

Kiedy ma się takie negatywne nastawienie to nagle wszystkie, z pozoru zwykłe rzeczy, zaczynają przeszkadzać: pogoda, odległości, architektura, język. A sam Londyn zaczął mi się podobać dopiero dużo później.

Co dał mi ten wyjazd

Przeprowadzka do Anglii, poza samym dyplomem, za którym wyleciałam, dał dużo innych rzeczy. Nauczyłam się języka angielskiego do takiego stopnia, jakiego mieszkając i pracując w Polsce nigdy bym nie się nie nauczyła. Nie miałabym do tego po prostu warunków. Poziom umiejętności jaki jest wymagany w szkole i na studiach nie jest wysoki. A nigdy też nie pracowałam w Polsce w miejscu, w którym musiałabym umieć mówić biegle po angielsku. Na szczęście jednak mieszkanie w Anglii mnie do tego zmusiło i obecnie bardzo się z tego powodu cieszę. I mimo że nie mam brytyjskiego akcentu to przynajmniej wiem, że jestem from Połland i studiowałam lo /law/, a nie from Poland (często przez złą wymowę mylone jako Holland) i po kierunku loł /low/. ;)

Poza tym poznałam wielu arcyciekawych ludzi, nauczyłam się otwartości i wykształciłam w sobie chęć poznawania świata. To są rzeczy, które mogłyby mnie ominąć, gdybym była zamknięta w swojej polskiej bańce.

Dlaczego wróciłam do Polski

Myślę, że gdyby nie to, że wyjechałam tam w tak młodym wieku oraz to, że na przestrzeni czasu upewniłam się co do wyboru mojej ścieżki kariery, którą jestem w stanie realizować tylko w Polsce to wolałabym mieszkać w Londynie. Myślę jednak, że pod wieloma względami Polska jest dobrym krajem do życia.

Standard mieszkań jest dużo wyższy, Polacy i Polki bardziej dbają o czystość i wygląd swoich mieszkań. Produkty spożywcze są lepsze jakościowo i nie brakuje ich różnorodności. Ceny komunikacji miejskiej (bilety miejskie, czy na pociąg) są tańsze. A także mamy lepszy standard usług – przede wszystkim lekarze nie przepisują paracetamolu na anginę.

Jako Polacy i Polki rozumiemy też zdecydowanie polską kulturę, polskie poczucie humoru, polską historię. Mamy też dużo więcej wspólnych tematów i łatwiej nam „wyczuć” drugą osobę. Mi bardzo brakowało tej całej polskości i za granicą czułam się obco. Wiem też, że nie tylko mi nie odpowiadała emigracja i że są osoby, dla których to po prostu nie to. Mama w UK napisała kiedyś tekst o chorobie emigrantów, która tylko potwierdza moją tezę o tym, że emigracja wcale do łatwych nie należy.

Czy żałuję swojej decyzji

Staram się nie żałować swojej decyzji ani o wyjeździe z Polski, ani po powrocie do Polski. Myślę, że wszystkie te kroki, które w życiu zrobiłam sprawiły, że jestem teraz w tym miejscu, w ktorym jestem i którę naprawde lubię. Często zastanawiam się jednak jak wyglądałoby moje życie, gdybym została w Wielkiej Brytanii, albo gdybym nigdy nie wyjeżdżała.

Zostanie w Polsce wiązałoby się z tym, że poszłabym na studia dzienne w Polsce, czego czasami akurat mi brakuje, bo już nigdy tego nie doświadczę. Nie pisałam też pracy magisterskiej z kolegami i koleżankami z mojego rocznika, ani nie poszłam na aplikację wtedy kiedy sobie to zaplanowałam. Pod tym względem jestem nieco w tyle za innymi młodymi prawnikami i prawniczkami.

Jednak z drugiej strony po powrocie do kraju, pracę w kancelarii znalazłam właściwie od razu i to tylko dzięki mojej znajomości języka angielskiego. Dzięki mojej pierwszej pracy, później dużo łatwiej było mi zdobyć kolejne doświadczenia zawodowe. I w ten sposób jestem studentką na czwartym roku studiów z ponad czteroletnim doświadczeniem w pracy. Mało kto może się pochwalić takim osiągnięciem. :)

Lubię myśleć o tym, że to przyspieszy lub już przyspieszyło moją karierę, ale czy tak rzeczywiście jest? Tego już się nigdy nie dowiem.

Brak komentarzy

Skomentuj